Inspiracją do ukiszenia kukurydzy była książka Shockeyów „Fermentacja warzyw”.
Nie udało mi się niestety nabyć kukurydzy mrożonej, wykorzystałam więc kukurydzę z puszki. Testowo nastawiłam nieduży słoik (160 ml), więc nie wykorzystałam nawet całej puszki.
