Lubię kisić kapustę z dodatkami. Dodają one aromatu, a słoiki pięknie się prezentują. Tym razem wykorzystałam resztki mrożonej żurawiny, które zalegały w zamrażalniku. Na kolejną taką kapustę trzeba będzie niestety poczekać do przyszłej jesieni...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 stycznia 2018
niedziela, 10 grudnia 2017
Czerwona kapusta kiszona z miodem i żurawiną
O czerwonej kapuście pisałam już kilka razy. Kisi się ona bezproblemowo, choć nieco inaczej niż biała kapusta. Przede wszystkim wychodzi twardsza. Oczywiście mięknie z czasem - u nas jednak nigdy nie stoi na tyle długo, by osiągnąć miękkość porównywalną do zwykłej białej kapusty. ;)
Tym razem dodałam leśną żurawinę, której spory worek zalegał w zamrażalniku. Kupiona na targu żurawina była niedojrzała i nie mieliśmy pomysłu na inne jej wykorzystanie. W tej kiszonce sprawdziła się bardzo dobrze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

